🎲 Gra o życie – pierwszy ruch
Mam na imię Kamila. Piszę ten blog nie po to, by się wybielać, ale by w końcu opowiedzieć prawdę – moją prawdę.
To historia kobiety, która wiele razy upadła, ale zawsze próbowała wstać.
Od dziecka walczyłam o życie. Szpital był moim drugim domem, a ból – cichym towarzyszem. Później weszłam w świat dorosłych: praca, polityka, zawody, przyjaźnie, które okazały się iluzją. Poznałam ludzi, którzy mieli we mnie wiarę... i takich, którzy ją zniszczyli.
Ale zawsze była jedna siła, która mnie trzymała – wiara w Boga i światło w sercu.
Ten blog nie będzie poradnikiem sukcesu.
To będzie miejsce, gdzie dzielę się sobą:
– jak radzę sobie z rozczarowaniem,
– jak odbudowuję wiarę po zdradach,
– jak oddycham, gdy dusza boli,
– jak uczę się patrzeć oczami dziecka, mimo że świat bywa okrutny.
Nie jestem święta. Jestem człowiekiem.
Ale wierzę, że miłość, nadzieja i prawda mają sens – nawet gdy wszystko krzyczy, że nie.
Jeśli choć raz czułaś/czułeś się zgaszona, niezrozumiana, odepchnięta – to miejsce jest także dla Ciebie.
Może odnajdziesz tu kawałek siebie. A może zostaniesz na dłużej.
Kamila
Od dawna.
Długo zbierałam się, żeby tu napisać. Nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie – mam w sobie tyle słów, emocji, niedokończonych myśli i niewypowiedzianych krzyków, że czasem trudno mi oddychać.
Ten blog to nie będzie bajka. Nie znajdziesz tu kolorowych filtrów, udawania, że wszystko jest okej.
Będzie prawda. Moja prawda. Czasem trudna. Czasem bolesna. Ale zawsze prawdziwa.
Piszę, bo chcę zrozumieć. Siebie. Przeszłość. To, co mnie boli, i to, co mnie trzyma przy życiu.
Piszę, bo może ktoś, kto to przeczyta, poczuje, że nie jest sam/sama.
Jeśli jesteś tu przypadkiem – witaj.
Jeśli wracasz – dziękuję.
Jeśli też grasz w swoją grę o życie – rozumiem Cię bardziej, niż myślisz.
Do zobaczenia w kolejnych wpisach.
Kamila

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz