środa, 16 lipca 2025

Listy Które Leczą

 

💌 List do małej Kamili

Nie da się przejść przez życie bez ran.
Ale można przejść je z miłością – także do siebie.
Dziś napisałam list do tej dziewczynki, którą kiedyś byłam. Może ona wciąż we mnie żyje.
Może żyje także w Tobie.


Kochana mała Kamilo,

Wiem, że boisz się zasypiać, bo nie wiesz, czy rano się obudzisz.
Wiem, że patrzysz na inne dzieci przez szybę i pytasz: „Czemu ja?”.
Wiem, że łóżko szpitalne nie jest domem, a pielęgniarka nie jest mamą.

Ale chcę, żebyś wiedziała jedno: jesteś dzielna.
Nie dlatego, że się nie boisz – ale dlatego, że wstajesz mimo strachu.

Pamiętasz, jak ściskałaś różaniec pod poduszką?
Jak szeptałaś modlitwy, kiedy nikt nie patrzył?
Bóg cię słyszał. Naprawdę.

Miną lata. Dorośniesz.
Nadal będą Cię bolały rzeczy, których nie widać na zdjęciu RTG.
Ludzie będą próbować Cię złamać – nie z powodu Twojej słabości,
tylko dlatego, że będziesz silna i prawdziwa.

Ale Ty przetrwasz.
Bo masz w sobie ogień.

Nie zmieniaj się, mała Kamilo.
Nie pozwól światu zgasić tej iskry w oczach.
Jeszcze przyjdą dni, gdy będziesz podnosić innych.
Jeszcze napiszesz książkę.
Jeszcze poprowadzisz swoje życie z godnością.

Wiem, że jesteś zmęczona.
Ale chcę Ci powiedzieć coś, co sama dziś usłyszałam od Boga:

„Oto Ja jestem z tobą i będę cię strzegł wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.”
(Księga Rodzaju 28:15)

Kocham Cię.
Zawsze będę z Tobą.

– Kamila z przyszłości 💛

Brak komentarzy:

  Cisza, w której uczę się oddychać Przyszedł moment, którego kiedyś się bałam – chwila zatrzymania. Nie było fanfar, nie było wielkich dec...