piątek, 1 sierpnia 2025

✉️ „Do Tego, który mnie nigdy nie zostawił”

 

✉️  „Do Tego, który mnie nigdy nie zostawił”

Boże…

Nie wiem, czemu mnie wybrałeś.
Nie wiem, czemu tyle razy pozwoliłeś, by bolało.
Ale wiem jedno – gdy wszyscy zamilkli, Ty mówiłeś.

W szpitalach, gdzie dźwięk kroplówek mieszał się z biciem serca –
Ty byłeś moim oddechem.
W pustych ławkach kościoła, gdy nikt nie widział moich łez –
Ty widziałeś.
Gdy mówiłam „nie dam rady” –
Ty szeptałeś: „Jeszcze trochę. Ja jestem”.

Nie wierzę w bajkowego Boga.
Wierzę w Ciebie – prawdziwego, czasem milczącego, ale obecnego.
Wierzę, że nie wszystko zrozumiem tu –
Ale zrozumiem TAM.

Ludzie patrzyli na mnie jak na dziwną.
„Taka młoda, a taka smutna” – mówili.
A ja po prostu nosiłam w sobie więcej niż byłam w stanie unieść.
I gdyby nie Ty…
Już dawno by mnie nie było.

Dziękuję, że trzymałeś moją dłoń, gdy drżałam.
Że dawałeś mi znaki, których nikt nie widział.
Że nie musiałam być idealna, by być kochana.

Dziś nie jestem już tą samą dziewczyną.
Mam więcej ran, ale też więcej wiary.
Bo przetrwałam nie dzięki sobie – ale dzięki Tobie.

Bądź ze mną nadal.
Nie obiecuj łatwej drogi –
Obiecaj tylko, że będziesz na niej obok.

– Kamila, która ufa, choć nie wszystko rozumie

Brak komentarzy:

  Cisza, w której uczę się oddychać Przyszedł moment, którego kiedyś się bałam – chwila zatrzymania. Nie było fanfar, nie było wielkich dec...