piątek, 1 sierpnia 2025

Do Ciebie, który czytasz te słowa…

 Do Ciebie, który czytasz te słowa…


Moje życie nie było idealne.

Było pełne błędów, ciszy, która krzyczała,

i decyzji, których długo nie mogłam sobie wybaczyć.

Ale właśnie dlatego chcę się z Tobą tym podzielić.

Nie po to, żeby wzbudzać litość.

Nie po to, by robić z siebie bohaterkę.

Ale po to, byś wiedział, że to, co dziś boli Ciebie — kiedyś też bolało mnie.

I że to, co wydaje Ci się końcem — może być początkiem, jeśli pozwolisz.

Długo wierzyłam, że nie zasługuję na więcej.

Że jak ktoś mnie zostawił, to znaczy, że jestem niewystarczająca.

Że jak ktoś mnie zranił, to może miał powód.

Długo próbowałam być silna — nie dla siebie, ale dla świata,

który nie znał mojego cienia.

Ale wiesz co?

Prawdziwa siła przyszła wtedy, gdy już nie chciałam grać roli silnej.

Gdy pozwoliłam sobie czuć.

Gdy przestałam walczyć z tym, co mnie ukształtowało,

i zaczęłam się z tym spotykać — jak z zagubionym dzieckiem.

I dlatego piszę dziś do Ciebie.

Jeśli czujesz się zagubiony.

Jeśli wciąż wracasz do ran, które nie chcą się zabliźnić.

Jeśli myślisz, że jesteś sam — to nie jesteś.

Masz prawo do płaczu.

Masz prawo do gniewu.

Masz prawo do ciszy, do odpoczynku, do mówienia: „Dość”.

Ale masz też prawo… do wybaczenia.

Nie po to, żeby zapomnieć.

Ale po to, byś mógł znów oddychać.

Byś mógł znów żyć — nie obok siebie, ale w sobie.

Ucz się z mojego życia.

Nie po to, by iść moją drogą.

Ale po to, by zrozumieć, że Twoja droga jest równie ważna.

Jeśli coś z mojej historii pomoże Ci spojrzeć na siebie łagodniej — to już warto było pisać.

Bo każdy, kto uczy się kochać siebie mimo wszystkiego — zmienia świat.

A Ty, tak samo jak ja, masz w sobie tę moc.

Z wiarą, że Twoja dusza też nauczy się znów oddychać,

Kamila Maj

– kobieta, która przeżyła, by dzielić się światłem.

Brak komentarzy:

  Cisza, w której uczę się oddychać Przyszedł moment, którego kiedyś się bałam – chwila zatrzymania. Nie było fanfar, nie było wielkich dec...